Alaksandr Łukaszenka zwrócił do Dmitrija Miedwiediewa o dodatkowe pieniądze dla białoruskich sił zbrojnych. Argumentował, że oba kraje mają "zasadniczo wspólną armię", a zarobki żołnierzy rosyjskich są prawie dwa razy wyższe niż białoruskich. Prezydent Rosji obiecał pomoc.