Pochowano urnę z prochami Wisławy Szymborskiej. Świeckiej ceremonii towarzyszy muzyka Elli Fitzgerald. Na Cmentarz Rakowicki w Krakowie przyszły tłumy. - Pewnie podejrzewałaby pani, że ci wszyscy ludzie są tutaj przypadkowo, tylko coś ich zatrzymało w drodze na jakiś mecz - mówił w mowie pożegnalnej Michał Rusinek, osobisty sekretarz poetki.Zobacz cały artykuł w serwisie wiadomosci.gazeta.pl »