Naukowcy z londyńskiego Towarzystwa Królewskiego alarmują. Brytyjski rząd poważnie rozważa rozwój badań nad gazami paralityczno-drgawkowymi, które miałyby być użyte przeciwko demonstrantom. Badania takie są zakazane przez międzynarodowe konwencje.Zobacz cały artykuł w serwisie wiadomosci.gazeta.pl »